Historia koła

26 października 1946 roku w godzinach wczesnorannych przybyli do Starostwa powiatowego w Gnieźnie przedstawiciele lokalnej grupy pasjonatów myślistwa i przed jego Starostą panem Piotrem Fronczkiem złożyli stosowne dokumenty rejestracyjne.

Reprezentantami byli: Stanisław Kaszuba, Stefan Koźma, Ignacy Nowak.

Kółko myśliwskie zostało zarejestrowane i tego samego dnia odbyło się pierwsze, założycielskie zebranie.

Członkami założycielami byli: Stefan Czajka, Michał Jackowiak, Józef Jelonek, Jan Kapciński, Stanisław Kaszuba, Tadeusz Konowalski, Marian Kostecki, Stefan Koźma, Ignacy Nowak, Jan Szałek, Jan Waręczak, Czesław Wegnerski.

Powołano zarząd kółka w składzie: Stanisław Kaszuba – prezes, Stefan Koźma –skarbnik, Ignacy Nowak – sekretarz.

Podjęli uchwałę:

  • sztandar

    Sztandar z okazji 60-lecia naszego koła.

    myśliwi zrzekają się dobrowolnie umów dzierżawnychna rzecz kółka

i dalej postanowili:

  • prowadzić planową gospodarkę zwierzostanem na przydzielonym terenie oraz organizować polowania zbiorowe
  • kultywować tradycje i zwyczaje łowieckie
  • utrzymywać dobre stosunki ze spółkami łowieckimi
  • reprezentować kółko i jego interesy przed władzami administracyjnymi

Kółko myśliwskie z Mieleszyna przystąpiło do PZŁ w 1953 roku w ten sposób realizując dekret Prezydenta PRL z tego roku. Nadano nam numer 17.

W roku 1959 została uchwalona ustawa regulująca zasadnicze zadania w zakresie gospodarki łowieckiej i na jej podstawie w tym samym roku koło wydzierżawiło dwa obszary łowieckie o powierzchni ok. 10.000 ha. Czynność ta została poprzedzona regulacją granic. W tym samym roku przyjęliśmy nazwę „SZARAK”.

Lata 1950 – 1960 i początek lat 70-tych to okres obfitości zwierzyny. Byliśmy najbardziej zasobnym kołem nie tylko w powiecie.

Z wspomnień kolegi Grzegorza Borowskiego wynika, że w latach 60-tych na Dziadkowie do Mielna było ok. 130 – 160 saren, a kozły często osiągały i przekraczały wagę 24 kg. W 1977 roku, a może 1978 po polowaniu na pokocie było 308 zajęcy, król kolega Kazimierz Błochowiak miał 34, a niewiele ustępował mu kolega Izydor Woźniak. Według kolegi Pawła Borowskiego, równie imponujący pokot zajęcy był w 1981 roku, kiedy to na trzech polowaniach położono 685 sztuk. Na pierwszym polowaniu było to 240 sztuk i  królem polowania został właśnie kolega Paweł Borowski z wynikiem 22 sztuk, a w pozostałych dwóch uzyskał miano wice króla z wynikiem 21 sztuk z pozyskanych odpowiednio 230 i 215 zajęcy. To były złote czasy.

Lata 1980 – 1990 to zauważalny i odczuwalny spadek liczebności zwierzostanu. Zachodzące przemiany społeczne zachwiały pozycją kół łowieckich oraz PZŁ, co odbiło się na niekontrolowanym obniżeniu liczebności populacji zwierzyny, szczególnie grubej. Jednakże, to właśnie w roku 1986 w obwodzie 150, w Nowaszycach pozyskano byka jelenia szesnastaka o wasze poroża 8,6 kg wycenionego na 208,63 punktów. Ustanowiony wtedy rekord koła w tej kategorii przez Pawła Borowskiego po dziś dzień nie został pobity.

W celu poprawienia atrakcyjności łowiska, jego wzbogacenia, z inicjatywy i w wyniku aktywnego działania kolegi Grzegorza Borowskiego zakupiono 2 łanie oraz jednego byka daniela pochodzących z Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Czerniejewie i w ten sposób w 1989 roku przystąpiono do programu introdukcji daniela. Pod pilotażem prezesa Jerzego Kaczorowskiego, a także dzięki zaangażowaniu kolegów Kazimierza Kosa i Leszka Sporakowskiego oraz pomocy wielu myśliwych, z czasem udało się zakupić również kilka sztuk daniela z innych Ośrodków Hodowli Zwierzyny, w tym też z ogrodu zoologicznego w Bydgoszczy. Początkowo założono zagrodę hodowlaną o powierzchni 3 ha, potem powiększono do 5 ha, a następnie do 6,5 ha. Introdukcję z perspektywy czasu należy uznać za bardzo udaną. W ten sposób daniel zasilił nie tylko nasze łowisko.

Od 1991 roku w celu poprawy sytuacji finansowej, koło organizuje polowania dla tzw. dewizowców.

Sztandarowym członkiem naszego koła był kolega Stanisław Kaszuba, wielokadencyjny prezes zarządu odznaczony Złomem.

Nie sposób nie wymienić tych kolegów, którzy przykładnie realizowali obowiązki łowieckie i towarzyskie.Najbardziej etycznymi byli A. Kubiak, I. Koperski, a tryskającymi humorem M. Jackowiak, K. Błachowiak.

Daniel i Rafał Dobrzykowscy w strzelectwie myśliwskim stanowią od lat absolutną czołówkę. W 2006 roku w Klasie Mistrzowskiej zdobyli I i II miejsce w skali okręgu.